Czy to zdjęcie przedstawia nagiego mężczyznę idącego po wybiegu z grupą młodych dziewcząt?

Roszczenie

Zdjęcie przedstawia nagiego mężczyznę idącego po wybiegu z grupą młodych dziewcząt.

Ocena

Źle napisane Źle napisane O tej ocenie

Pochodzenie

21 września 2018 r. Joshua Feuerstein, amerykański ewangelik internetowy, prawdopodobnie najbardziej znany z podżegania spór nad świątecznymi kubkami Starbucks udostępnił zdjęcie na swojej stronie na Facebooku, które rzekomo przedstawia nagą modelkę spacerującą po wybiegu z czterema młodymi dziewczynami i stwierdził, że obraz ten dokumentuje „liberalną lewicę” próbującą „znormalizować pedofilię”:



To zdjęcie jest autentyczne w tym sensie, że naprawdę przedstawia nagiego mężczyznę w obecności czterech młodych dziewcząt, ale post Feurensteina nie przedstawił właściwie kontekstu, w jakim zostało zrobione.



Po pierwsze, zdjęcie to zostało zrobione w Brazylii, a nie w Stanach Zjednoczonych, więc ma niewiele wspólnego z tym, jak „liberalna lewica” w Ameryce rzekomo próbuje „znormalizować pedofilię”. Na tym zdjęciu nie widać również nagiego mężczyzny „spacerującego po wybiegu” (prawdopodobnie na jakimś pokazie mody). To zdjęcie zostało zrobione na zakończenie spektaklu „La Bête” choreografa Wagnera Schwartza, który odbył się w Goethe-Institute w Salwadorze w Brazylii w 2017 roku.

La Bête to interaktywne przedstawienie, w którym publiczność może wejść na scenę i poruszać nagim ciałem Schwartza w dowolnej pozycji. Według The Centre National De la Danse, ten utwór był natchniony autorstwa „Bicho”, regulowanej metalowej rzeźby stworzonej przez brazylijską artystkę Lygię Clark w latach 60. XX wieku:



W tym interaktywnym i partycypacyjnym solo Wagner Schwartz reaktywuje słynną postać Bicho (lub „Bestii”), regulowaną metalową rzeźbę, którą brazylijska artystka Lygia Clark wyprodukowała jako serię na początku lat 60. Performer zaczyna od manipulacji plastikową repliką oryginalnego obiektu i bawi się systemem zawiasów, po czym zaprasza publiczność do zrobienia tego samego, tym razem z innym rodzajem bestii: własnym nagim ciałem. Oprócz hołdu dla tego artysty wizualnego i dodania neokonkretyzmu do historii sztuki ciała, Bestia wprowadza przejście między dwoma rodzajami plastyczności (w sztuce / życiu), aby zbadać intymność tego zreifikowanego ciała. , który w ten sposób staje się tak samo instrumentalny jak jeden z Bichosów Clarka. W tym spektaklu Wagner Schwartz rozszerza refleksję na temat relacji z Innym i Outsiderem, organizując zdecydowane, czołowe spotkanie z publicznością pod znakiem namacalności.

Chociaż Feuerstein przedstawił ten obraz tak, jakby przedstawiał jakieś wydarzenie modelarskie z udziałem nagich męskich modeli i dzieci, La Bête nie była specjalnie nastawiona na nieletnich. Większość znalezionych przez nas zdjęć i filmów przedstawiających tę funkcję dorośli ludzie interakcji z ciałem Wagnera. Oto film z jednego z takich występów.

[ NSFW: Poniższy materiał zawiera nagość ]:



Jednak na niektórych przedstawieniach rzeczywiście były obecne dzieci.

Wirusowe zdjęcie zamieszczone w poście Feurensteina zostało zrobione w Goethe Institute w 2017 roku, a wideo z osobnego performansu (które można obejrzeć tutaj ), a pokazanie małego dziecka i jego matki wchodzących w interakcję z ciałem Schwartza zostało zrobione w Museu de Arte Moderna de São Paulo.

Te materiały medialne były szeroko rozpowszechniane we wrześniu 2017 r. Wraz z oskarżeniami, że Schwartz był pedofilem, a dochodzenie karne zostało wszczęte w celu ustalenia, czy Schwartz lub muzea popełnili przestępstwo (nie popełnili tego) podczas tego przedstawienia.

Język hiszpański Kraj gazeta zapewniła trochę kontekst na tę kontrowersję w artykule z lutego 2018 (przetłumaczonym przez Google):

26 września 2017 roku 45-letni Wagner Schwartz był znakomitym brazylijskim artystą. Tego dnia otworzył 35. Panoramę Sztuki Brazylijskiej w MAM w São Paulo, jednej z najbardziej prestiżowych przestrzeni wystawienniczych w Brazylii, spektaklem „La Bête” (The Critter) na podstawie prac Lygii Clark, jednej z czołowi przedstawiciele sztuki brazylijskiej. Od 2005 roku Wagner prezentował tę pracę dziesięć razy, zarówno w Brazylii, jak iw Europie. Tym razem, jak poprzednio, było to doświadczenie artystyczne. Aby La Bête mogło się odbyć, publiczność musi porzucić swoją rolę jako widzów, aby stać się uczestnikami. Każde przedstawienie różni się od pozostałych, ponieważ to publiczność opowiada historię. Doświadczenie powstało zbiorowo, manipulując nagim ciałem artystki, jakby to była jedna z geometrycznych figur Lygii Clark z zawiasami.

Jednak w następnych dniach rozpoczął się koszmar, którego Wagner nie przewidział.

Część prezentacji została opublikowana w Internecie, wzbudzając kontrowersje. Podczas występu można było zobaczyć kobietę i jej córeczkę bawiące się ciałem artystki, tak jak robiło to wiele innych osób na widowni. Następnie, wyrwana z kontekstu, scena została zmieniona w coś, czym nie była. A Wagner był nazywany „pedofilem” przez miliony w Internecie.

W poszukiwaniu ekspozycji i wyborców pozbawieni skrupułów politycy nagrywali filmy i wypowiadali się potępiając zarówno muzeum, jak i artystę. Fundamentalistyczni przywódcy religijni, związani głównie z neo-zielonoświątkowymi kościołami ewangelicznymi, siali nienawiść, zachęcając swoich wiernych do zapomnienia o najbardziej podstawowych chrześcijańskich przykazaniach i potępienia artysty i muzeum jako „w służbie szatana”. Grupy związane z ekstremistycznymi ruchami prawicowymi, przy wsparciu gniewnych, anonimowych osób, rozpoczęły protesty przed muzeum, a nawet napadły na pracowników muzeum. Internet zamienił się w średniowieczny plac, na którym Wagner Schwartz został zlinczowany jako „potwór” i „pedofil”.

Artysta musiał składać zeznania przez prawie trzy godziny na 4. komisariacie ds. Represji wobec pedofilii. Prokuratura w São Paulo wszczęła dochodzenie w celu ustalenia, czy popełniono przestępstwo. W Senacie Sejmowa Komisja Badania Złego Traktowania postanowiła wykorzystać te zarzuty i wezwać do złożenia zeznań kuratorów Muzeum, matkę dziecka i artystę.

Wagner Schwartz został nagle przemieniony w kryminalistę. Nie stał się sprawcą żadnego przestępstwa, ale „pedofilem”, jedną z najbardziej odrażających postaci w społeczeństwie. Jednak nie było ofiary, żadnego faktu, a zatem nie było przestępstwa. W żadnym momencie jego wszelkiego rodzaju linczery nie pamiętały, że była w to zaangażowana osoba, z historią, życiem i uczuciami. To nie miało znaczenia.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w São Paulo i Goethe-Institut opublikowany sprawozdania na Facebooku, twierdząc, że to przedstawienie nie było erotyczne ani pornograficzne, ani nie było związane z pedofilią. Oba muzea zauważyły ​​również, że zwiedzający zostali wcześniej poinformowani, że przedstawienia będą obejmować nagość:

[Goethe-Institut] Dotyk w tym kontekście nie mógł być dalej od jakiegokolwiek podżegania erotycznego czy pornograficznego. Nagość, wcześniej komunikowana publicznie, jest wykorzystywana wyłącznie jako sztuczka teatralna i nie ma konotacji seksualnych. Dlatego stowarzyszenia pedofilskie nie mają prawdziwych podstaw.


[MAM] Muzeum Sztuki Nowoczesnej w São Paulo informuje, że spektakl „La Bête”, który jest atakowany na stronach Facebooka, odbył się na otwarciu Panoramicznego Pokazu Sztuki Brazylijskiej, w ramach imprezy dla gości. Pomieszczenie zostało oznaczone treścią prezentacji, w tym nagością artystki. Praca nie ma treści erotycznej ani erotycznej i jest interpretacyjną lekturą pracy Lygii Clark Bicho na temat manipulacji przedmiotami artykulacyjnymi. Oskarżenia o nieadekwatność są oderwane od kultury nienawiści i zastraszania wolności słowa, która szybko rozprzestrzenia się w całym kraju i na portalach społecznościowych. W materiale prezentowanym na platformach cyfrowych pominięto informację, że dziecku pojawiającemu się na filmie towarzyszyła matka, która przez krótki czas uczestniczyła w przedstawieniu, oraz że sala była zajęta przez widzów. Insynuacje pedofilii są wynikiem błędnego przedstawienia kontekstu i znaczenia dzieła.

Schwartz mówił o kontrowersjach w ankiecie wywiad z El País:

Jaka jest różnica między tym, co dzieje się w przestrzeni performansu, a tym, co zmieniło się w wirusowe wideo w Internecie?

Różnica polega na tym, że w muzeum jest to przedstawienie trwające około 60 minut. W obrazie fragmentu istnieje krótki wycinek, którego nie można już nazwać performansem. W kopii małego utworu nie można już zrozumieć kontekstu performansu. Cięcie, będące wynikiem osobistego wyboru, może stać się autorytarne, gdy zajmie miejsce wszystkiego, czego nie pokazuje.

W muzeum kilka osób obserwuje w czasie rzeczywistym, co dzieje się na scenie. Na filmie ktoś po prostu naciska klawisz Enter lub Play na czymś, co nie jest już w czasie wykonywania. Na zdjęciu widać tylko jedną sekundę z 60 minut. W muzeum ludzie wspólnie budują treść spektaklu. W obrazie fragmentu każda osoba zostaje wystawiona na coś, co mogło zostać zmanipulowane w innym kierunku niż rzeczywiste wykonanie na żywo.

Wniosek: skojarzyli La Bête z najstraszniejszym z zaburzeń. W życiu publicznym nie tylko pozbawili mnie poczucia bezpieczeństwa, ale także mojej rodziny, moich przyjaciół i tych, którzy opowiadali się za przedstawieniem jako Muzeum Sztuki Nowoczesnej w São Paulo i Goethe-Institut (Salvador, Bahia). Otrzymałem 150 gróźb śmierci od ludzi, którzy są wolni na ulicach, a ich profile są aktywne w mediach społecznościowych. Otrzymałem też groźby od anonimowych robotów.

południowy zachód rozdając 2 darmowe bilety

Należy powtórzyć, że w La Bête zginają i rozkładają ciało artysty - artysta, który musi być dostępny, aby przyjąć polecenie uczestników - to ci, którzy upoważniają się do wejścia na scenę lub do mówienia o niej. Uczestnictwo jest wyborem, a nie warunkiem.