Czy Obama siłą usunął dziennikarkę Brendę Lee z Air Force One?

Brenda lee

Roszczenie

Brenda Lee została siłą usunięta z Air Force One na rozkaz prezydenta Obamy z powodu jej poglądów na obronę życia.

Ocena

Fałszywe Fałszywe O tej ocenie

Pochodzenie

Jako prezydent Trump i jego administracja zostali skrytykowani w listopadzie 2018 r. Za kontrowersyjną decyzję zawieszać Reporter CNN, Jim Acosta, informacje prasowe, wielu obrońców Trumpa zaręczony w rundzie whataboutism i twierdził, że prezydent Obama potraktował media w podobny (lub gorszy) sposób. Na przykład poniższe zdjęcie zostało podzielone z twierdzeniem, że przedstawia reporterkę o nazwisku Brenda Lee, która została siłą usunięta z Air Force One na rozkaz prezydenta Obamy z powodu jej przekonań o obronie życia:

Pamiętasz to podczas kryminalnej administracji Obamy? To jest Brenda Lee, dziennikarka z Georgia Informer, która została fizycznie usunięta z Air Force One w 2009 roku na rozkaz Obamy. Nie złapała nikogo tak jak Jim Acosta. Brenda została usunięta za bycie pro-life. Brenda na stałe straciła swoje referencje prasowe WH.





Chociaż zdjęcie było autentyczne, załączony podpis zawierał wiele błędów rzeczowych:

  • Brendy Lee nie było na pokładzie Air Force One (w związku z tym nie można jej było „usunąć” z samolotu prezydenckiego).
  • Lee nie został usunięty z obszaru prasowego w LAX na „rozkaz Obamy”. Prezydenta Obamy nie było nawet na lotnisku w czasie incydentu.
  • Lee nie złapał kogoś „tak jak Jim Acosta”, jak pokazuje wideo Acosta nie chwycił ktoś.
  • Lee nie została usunięta za bycie „pro-life”, została usunięta za odmowę przestrzegania instrukcji personelu ochrony.
  • Nie znaleźliśmy żadnych raportów potwierdzających, że Lee „trwale straciła swoje referencje prasowe Białego Domu”. Nie mogliśmy również potwierdzić, że Lee kiedykolwiek otrzymał od Białego Domu referencje prasowe.

To zdjęcie zostało zrobione 28 maja 2009 roku na międzynarodowym lotnisku w Los Angeles i ukazało Brendę Lee, samozwańczą katolicką kapłankę i publicystkę Georgia Informer , usunięty z obszaru w pobliżu Air Force One przez ochronę lotniska. NBC Los Angeles zgłoszone w czasie, gdy Lee próbował dostać list do prezydenta Obamy w sprawie małżeństw homoseksualnych, ale odmówił współpracy ze służbą bezpieczeństwa lub pracownikiem Białego Domu, który zaproponował, że zaniesie list do Obamy. W końcu została usunięta z obszaru prasowego przez ochronę, podczas gdy prezydent Obama był gdzie indziej:



Reporter małej gazety został siłą usunięty z obszaru prasowego w pobliżu Air Force One na krótko przed przybyciem prezydenta Baracka Obamy na międzynarodowe lotnisko w Los Angeles, aby opuścić Kalifornię.

przysięga wierności zakazana w szkolnych snapsach

Funkcjonariusze ochrony lotniska zabrali kobietę za nogi i ramiona, gdy protestowała przeciwko jej usunięciu.

uderzenie w orzechy skalę bólu

Później przedstawiła się jako Brenda Lee, pisarka dla Georgia Informer w Macon i powiedziała, że ​​ma referencje prasowe Białego Domu. Witryna internetowa gazety podaje, że jest to publikacja miesięczna i zamieszczona jest na niej kolumna Brendy Lee.



Lee powiedział Orange County Zarejestrować w wywiadzie, w którym wierzyła, że ​​jest dyskryminowana, ponieważ jest kapłanką (ksiądz Paul Gins z jej parafii zaprzeczył, że Lee jest rzeczywistą kapłanką) i zasugerował, że pracownik Białego Domu, który usunął ją z obszaru prasowego, był homoseksualistą i kazał ją usunąć, ponieważ sprzeciwił się treści jej listu:

Na LAX Lee poprosiła agentkę Secret Service o zaniesienie jej listu do prezydenta Obamy po tym, jak dowiedziała się, że prezydent nie miał zadawać żadnych pytań podczas występu.

Pracownik przyszedł i poprosił o pokazanie listu. „Powiedział, że nazywa się Worly, ale wątpię, żeby to było jego prawdziwe imię” - powiedział Lee.

Po tym, jak „Worly” oddał Lee list, inny pracownik poprosił go o pokazanie, powiedział Lee. Lee powiedział, że wolałaby dać go samej Obamie, kiedy przechodził obok.

„„ Zapewniam cię, że on tu nie przyjdzie ”- powiedział Lee. „Nie chcę, żebyś krzyczał jego imię. Nie chcę, żebyś robił coś destrukcyjnego. ”

ile osób przybyło na inaugurację Obamy

Lee powiedział, że kiedy Lee odmówił oddania listu, mężczyzna kazał zabrać ją ochronie.

Lee powiedziała, że ​​krzyczała na reporterów, że nie wstawiali się za nią, mówiąc: „… nic nie zrobiliście. Co to za raportowanie? ”

Lee powiedziała, że ​​uważa, że ​​była dyskryminowana za to, że była kapłanką, i że ksiądz nie zostałby potraktowany w ten sam sposób.

Powiedziała, że ​​była dyskryminowana, ponieważ jej stanowisko za tradycyjnym małżeństwem uraziło pracownika.

„Moim zdaniem osoba, która przyszła po list, była gejem” - powiedział Lee. Dlatego właśnie tak postąpił, powiedziała, ponieważ „dlaczego ktoś miałby narażać swoją pracę na szaleństwo”.

Powiedziała, że ​​policjant przed terminalem zbeształ Lee za zrobienie miejsca.

„Mogło być znacznie gorzej” - powiedziała funkcjonariuszka. „Mogliśmy was skuć, założyć czarno-białą bieliznę i trzymać przez 72 godziny”.

Lee został przesłuchany po incydencie przez policję, a następnie zwolniony.

Lee powiedział Zarejestrować że zadzwoniła do Białego Domu, aby poprosić o poświadczenia prasowe dotyczące przybycia Obamy, ale poza słowami Lee nie znaleźliśmy żadnego potwierdzenia, że ​​faktycznie ma ona referencje prasowe wystawione przez Biały Dom. Skontaktowaliśmy się ze Stowarzyszeniem Prasowym Białego Domu i otrzymaliśmy wiadomość e-mail z informacją, że „nie publikują poświadczeń wiadomości ani nie zapewniają dostępu do zabezpieczonych obszarów, takich jak przylot prezydenta na lotnisko”.

Niezależnie od tego, nawet jeśli Lee otrzymała referencje prasowe dotyczące tego konkretnego wydarzenia, nie była zwykłym reporterem Białego Domu i nie znaleźliśmy żadnych wiarygodnych doniesień prasowych stwierdzających, że „trwale straciła swoje referencje prasowe Białego Domu”.

weryfikacja faktów w rejestrze karnym George'a Floyda

Oto relacja wideo od Associated Press o tym incydencie:

To co najmniej drugi raz, kiedy trolle internetowe wykorzystały obrazy spoza kontekstu, aby twierdzić, że prezydent Obama źle traktował media. ZA wideo o wezwaniu Obamy do usunięcia wulgarnego protestującego z wydarzenia w Białym Domu, podzielono tak, jakby przedstawiało go wyrzucenie reportera za zadanie niesprawiedliwego pytania na konferencji prasowej.